Pellet i brykiet wyprzedane. Będzie interwencja rządu?

Jacek Markowski
5 lutego 2026, godz. 19:15
Opinie (28)

Fala wyjątkowo silnych mrozów, która w ostatnich tygodniach objęła niemal cały kraj, doprowadziła do kryzysu na rynku opału. Pellet drzewny, a nawet brykiet, znikają ze sklepów i hurtowni - klienci wracają z pustymi rękami. W wielu miejscach zapasy kończą się szybciej niż dostawy są w stanie nadążyć, a ceny biją kolejne rekordy. Eksperci i sprzedawcy mówią o wyjątkowo trudnej sytuacji rynkowej, której przyczyną są zarówno warunki pogodowe i rosnący popyt. Producenci opału nie spodziewali się takiej zimy.




Robisz przed zimą zapasy, np. opału?

Coraz więcej sklepów i składów zgłasza, że półki świecą pustkami i nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy.

Mrozy przetrzebiły zapasy - pellet znika ze sklepów



Według obserwacji mediów i branżowych serwisów, wraz z nadejściem silnych mrozów surowiec opałowy, zwłaszcza pellet drzewny, gwałtownie zniknął ze składów i sklepów budowlanych w całej Polsce. W miejscach, gdzie jeszcze kilka dni temu można było kupić tonę pelletu "od ręki", dziś nie ma go praktycznie w ogóle, a dostawy są ograniczane do kilku worków na osobę lub w ogóle się nie pojawiają. Duże sieci handlowe, takie jak Castorama, Obi czy Leroy Merlin, obecnie często mają pellet niedostępny w sprzedaży, a pracownicy wprost przyznają, że nie wiedzą czy i kiedy się pojawi.

Jak rozpoznać, że drewno do kominka jest sezonowane? Jak rozpoznać, że drewno do kominka jest sezonowane?

Ceny w górę, terminy realizacji nieznane



W efekcie ograniczonej podaży ceny pelletu drzewnego znacząco wzrosły. W niektórych ofertach internetowych tona opału kosztuje nawet około 3 tys. zł, podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu była to kwota bliższa 1,4-1,8 tys. zł. Niektóre sklepy internetowe oferują dostawy dopiero za kilka tygodni, a sprzedawcy na miejscu odsyłają klientów z informacją "zapraszamy w marcu".



Brykiet też się kończy



Choć problemy z dostępnością pelletu są najbardziej nagłośnione, podobne sygnały zaczynają napływać także na temat brykietu drzewnego. W wielu lokalizacjach, gdzie wcześniej opał z brykietu był alternatywą dla pelletu, jego zapasy także są ograniczone i znikają z półek szybciej niż normalnie. Największe sklepy w okolicach Trójmiasta już nie mają go w sprzedaży.

Dane branżowe sugerują, że składy ograniczają sprzedaż brykietu, oferując go w mniejszych ilościach lub dopiero przyzbliżonych terminach dostaw (również zależnych od popytu i logistycznych ograniczeń).

Dlaczego tak się dzieje? - przyczyny niedoborów



Eksperci rynku opałowego wskazują kilka czynników, które razem doprowadziły do obecnej sytuacji:

  • silne mrozy zwiększyły zużycie opału szybciej niż zakładano, szczególnie w gospodarstwach domowych ogrzewających się pelletem;
  • surowiec drzewny (trociny) potrzebny do produkcji pelletu bywa obecnie trudniej dostępny, co ogranicza możliwości produkcyjne;
  • część producentów i dostawców ogranicza sprzedaż do minimum lub wstrzymuje realizację zamówień z powodu popytu przewyższającego podaż;
  • sezon grzewczy osiągnął właśnie swój szczyt, co dodatkowo przyspiesza zużycie zapasów.


Rząd monitoruje sytuację, będzie jak z masłem?



Rzecznik rządu i przedstawiciele ministerstwa energii przyznali, że obserwują sytuację na rynku pelletu i innego opału, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może badać, czy ceny nie zostały sztucznie zawyżone lub czy rynek nie został zaburzony przez zmowy cenowe.

Ewentualna podobna reakcja, jak w przypadku uwolnienia rezerw masła w 2024 roku nie jest wykluczona, choć na razie nie zapadły konkretne decyzje.

Co dalej? Niepewność dla gospodarstw domowych



Na razie wiele rodzin i właścicieli domów stoi przed pytaniem, jak przetrwać najbliższe dni i tygodnie bez stabilnych dostaw opału. Część z nich szuka alternatyw, takich jak drewno kominkowe czy węgiel, ale to rozwiązania często droższe lub mniej ekologiczne. Branża wskazuje, że podobne problemy z dostępnością paliw stałych zdarzają się sezonowo, ale skala tej sytuacji jest wyjątkowa z powodu połączenia mrozów, wysokiego popytu i ograniczeń produkcyjnych.

Najczęściej zadawane pytania

Co spowodowało kryzys na rynku opału w ostatnich tygodniach?
Kryzys wywołały wyjątkowo silne mrozy, które zwiększyły popyt na opał, zwłaszcza pellet drzewny i brykiet, przewyższając możliwości produkcyjne i logistyczne dostawców.
Czy podobne problemy z dostępnością opału zdarzały się wcześniej?
Problemy z dostępnością paliw stałych zdarzają się sezonowo, ale obecna sytuacja jest wyjątkowa ze względu na połączenie mrozów, wysokiego popytu i ograniczeń produkcyjnych.
Czy problemy dotyczą także innych rodzajów opału?
Tak, podobne trudności dotyczą brykietu drzewnego, którego zapasy również szybko się kończą i są sprzedawane w ograniczonych ilościach.
Jak zmieniły się ceny pelletu drzewnego?
Ceny pelletu drzewnego znacząco wzrosły – tona kosztuje nawet około 3 tys. zł, podczas gdy kilka miesięcy temu było to 1,4-1,8 tys. zł.
Jakie alternatywy rozważają gospodarstwa domowe w obliczu niedoborów pelletu?
Część rodzin szuka alternatyw, takich jak drewno kominkowe czy węgiel, choć są one często droższe lub mniej ekologiczne.
Jakie działania podejmuje rząd w związku z kryzysem opałowym?
Rząd monitoruje sytuację, a UOKiK może badać, czy nie doszło do sztucznego zawyżania cen lub zmów cenowych. Nie wyklucza się interwencji podobnej do uwolnienia rezerw masła.
Jakie są główne przyczyny niedoborów opału?
Przyczynami są silne mrozy zwiększające zużycie, trudniejsza dostępność surowca drzewnego, ograniczenia produkcyjne oraz szczyt sezonu grzewczego.
Jakie są obecnie problemy z dostępnością pelletu drzewnego?
Pellet drzewny znika ze sklepów i hurtowni, zapasy kończą się szybciej niż dostawy, a sprzedaż jest ograniczana do kilku worków na osobę lub wstrzymywana.
Jacek Markowski

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (28)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.