Pellet i brykiet wyprzedane. Będzie interwencja rządu?
Fala wyjątkowo silnych mrozów, która w ostatnich tygodniach objęła niemal cały kraj, doprowadziła do kryzysu na rynku opału. Pellet drzewny, a nawet brykiet, znikają ze sklepów i hurtowni - klienci wracają z pustymi rękami. W wielu miejscach zapasy kończą się szybciej niż dostawy są w stanie nadążyć, a ceny biją kolejne rekordy. Eksperci i sprzedawcy mówią o wyjątkowo trudnej sytuacji rynkowej, której przyczyną są zarówno warunki pogodowe i rosnący popyt. Producenci opału nie spodziewali się takiej zimy.
- Mrozy przetrzebiły zapasy - pellet znika ze sklepów
- Ceny w górę, terminy realizacji nieznane
- Brykiet też się kończy
- Dlaczego tak się dzieje? - przyczyny niedoborów
- Rząd monitoruje sytuację, będzie jak z masłem?
- Co dalej? Niepewność dla gospodarstw domowych
Mrozy przetrzebiły zapasy - pellet znika ze sklepów
Według obserwacji mediów i branżowych serwisów, wraz z nadejściem silnych mrozów surowiec opałowy, zwłaszcza pellet drzewny, gwałtownie zniknął ze składów i sklepów budowlanych w całej Polsce. W miejscach, gdzie jeszcze kilka dni temu można było kupić tonę pelletu "od ręki", dziś nie ma go praktycznie w ogóle, a dostawy są ograniczane do kilku worków na osobę lub w ogóle się nie pojawiają. Duże sieci handlowe, takie jak Castorama, Obi czy Leroy Merlin, obecnie często mają pellet niedostępny w sprzedaży, a pracownicy wprost przyznają, że nie wiedzą czy i kiedy się pojawi.
Jak rozpoznać, że drewno do kominka jest sezonowane?
Ceny w górę, terminy realizacji nieznane
W efekcie ograniczonej podaży ceny pelletu drzewnego znacząco wzrosły. W niektórych ofertach internetowych tona opału kosztuje nawet około 3 tys. zł, podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu była to kwota bliższa 1,4-1,8 tys. zł. Niektóre sklepy internetowe oferują dostawy dopiero za kilka tygodni, a sprzedawcy na miejscu odsyłają klientów z informacją "zapraszamy w marcu".
Brykiet też się kończy
Choć problemy z dostępnością pelletu są najbardziej nagłośnione, podobne sygnały zaczynają napływać także na temat brykietu drzewnego. W wielu lokalizacjach, gdzie wcześniej opał z brykietu był alternatywą dla pelletu, jego zapasy także są ograniczone i znikają z półek szybciej niż normalnie. Największe sklepy w okolicach Trójmiasta już nie mają go w sprzedaży.
Dane branżowe sugerują, że składy ograniczają sprzedaż brykietu, oferując go w mniejszych ilościach lub dopiero przyzbliżonych terminach dostaw (również zależnych od popytu i logistycznych ograniczeń).
Dlaczego tak się dzieje? - przyczyny niedoborów
- silne mrozy zwiększyły zużycie opału szybciej niż zakładano, szczególnie w gospodarstwach domowych ogrzewających się pelletem;
- surowiec drzewny (trociny) potrzebny do produkcji pelletu bywa obecnie trudniej dostępny, co ogranicza możliwości produkcyjne;
- część producentów i dostawców ogranicza sprzedaż do minimum lub wstrzymuje realizację zamówień z powodu popytu przewyższającego podaż;
- sezon grzewczy osiągnął właśnie swój szczyt, co dodatkowo przyspiesza zużycie zapasów.
Rząd monitoruje sytuację, będzie jak z masłem?
Rzecznik rządu i przedstawiciele ministerstwa energii przyznali, że obserwują sytuację na rynku pelletu i innego opału, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może badać, czy ceny nie zostały sztucznie zawyżone lub czy rynek nie został zaburzony przez zmowy cenowe.
Co dalej? Niepewność dla gospodarstw domowych
Na razie wiele rodzin i właścicieli domów stoi przed pytaniem, jak przetrwać najbliższe dni i tygodnie bez stabilnych dostaw opału. Część z nich szuka alternatyw, takich jak drewno kominkowe czy węgiel, ale to rozwiązania często droższe lub mniej ekologiczne. Branża wskazuje, że podobne problemy z dostępnością paliw stałych zdarzają się sezonowo, ale skala tej sytuacji jest wyjątkowa z powodu połączenia mrozów, wysokiego popytu i ograniczeń produkcyjnych.
Najczęściej zadawane pytania
Opinie wybrane
-
2026-02-05 22:38
(1)
Sprawa prosta. Nikt sie nie spodziewal takiej zimy. Ludzie szukaja opalu, producenci nie byli gotowi
- 6 4
-
2026-02-06 08:18
Nowy Port zabrudzony miałem węglowym z portu
W naszej dzielnicy jest węgla pod dostatkiem.Leży na ulicach,chodnikach,parapetach ,a najwięcej jest go w naszych płucach.
- 3 1
-
2026-02-06 15:43
Gość
Jak zwykle zima zaskoczyła bo nikt się nie spodziewał że zimą będzie zimno i ludzie będą palili w piecach. Niestety ale jak zwykle ludzie chcieli być eko czyli wymiana tzw kopciuchów na ekologiczny pellet lub pompy ciepła. A przecież peletu nie można składać na kilka lat tak jak węgiel czy drzewo dwa trzy lata i pellet drzewny się rozsypuje. Więc zapasów magazynowych się nie zrobi trzeba go kupować na bieżąco a ja zwykle moce produkcyjne peletu są ograniczone
- 2 2
-
2026-02-05 20:08
Kochajmy unie, to ona nam to sprawiła (1)
Może ludzie nie mają opału i marzną w domach, ale przynajmniej jest ekologicznie i zgodnie z unijnymi przepisami
- 63 14
-
2026-02-05 21:58
Co proponujesz, zamiast uni? Kapitalizm też nie jest idealny, marks i engels chcieli naprawić kapitalizm, nie wyszło im to raczej, nieprawdaż?
- 6 11
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.