Zaskoczenie na rynku mieszkaniowym. Wzrost cen nie hamuje
Rynek nieruchomości w 2025 roku miał wciąż odczuwać turbulencje ostatnich lat. Tymczasem wydarzyło się coś przeciwnego: stabilizacja, większa podaż i bardziej przewidywalne decyzje kupujących. Nowe dane pokazują, że to jeden z bardziej zaskakujących momentów dla rynku mieszkaniowego w ostatniej dekadzie - zwłaszcza po tak niestabilnych latach 2020-2024.
- Rynek po latach chaosu wchodzi w spokojniejszą fazę
- Rekordowa podaż: kupujący znów mają realny wybór
- Stopy procentowe w dół: kredyt znów staje się dostępny
- Lokalne rynki rozjeżdżają się coraz mocniej
- Co nas czeka w 2026 roku?
Rynek po latach chaosu wchodzi w spokojniejszą fazę
- Po okresie intensywnych i często trudnych do przewidzenia zmian, rok 2025 przyniósł oczekiwaną stabilizację. Zarówno nabywcy, jak i deweloperzy funkcjonują dziś w bardziej przewidywalnych i korzystniejszych warunkach rynkowych - podkreślają autorzy raportu Otodom.
Dla rynku oznacza to jedno: decyzje zakupowe są bardziej racjonalne, a deweloperzy mogą precyzyjniej planować swoje inwestycje.
Rekordowa podaż: kupujący znów mają realny wybór
Największym zaskoczeniem roku okazała się ogromna podaż nowych mieszkań. Dane pokazują, że w największych miastach było dostępnych ponad 61 tysięcy lokali (a z rezerwacjami blisko 67,8 tys.). To poziom nienotowany od lat.
W praktyce kupujący po raz pierwszy od dawna mogli spokojnie obejrzeć kilka inwestycji, porównać ceny i podjąć decyzję bez presji "biorę, bo ktoś mnie ubiegnie".
W raporcie podkreślono, że wysoka dostępność oferty pełniła w 2025 roku funkcję stabilizującą i była swoistą kotwicą rynkową. Kupujący mieli z czego wybierać, co pozwoliło na wzrost sprzedaży bez wywoływania gwałtownej presji cenowej.
Stopy procentowe w dół: kredyt znów staje się dostępny
Transformacja rynku nie wydarzyłaby się bez odczuwalnych obniżek stóp procentowych. Po 19 miesiącach pierwsza redukcja w maju, a kolejna w lipcu sprawiły, że dla wielu rodzin kredyt hipoteczny znów stał się osiągalny.
To od razu przełożyło się na większe zainteresowanie zakupem mieszkań, zwłaszcza nowych. Dodatkowy impuls dały wrześniowe promocje deweloperów i obowiązek jawności cen, który skłonił wielu kupujących do szybkiego finalizowania transakcji.
Lokalne rynki rozjeżdżają się coraz mocniej
Mimo ogólnej stabilizacji obraz sytuacji różni się między miastami.
W części metropolii, gdzie popyt jest wysoki, a migracje wewnętrzne dynamiczne, mieszkania nadal sprzedają się szybko. Z kolei w innych regionach - tam, gdzie demografia nie sprzyja rozwojowi - widać większą przewagę podaży.
Co nas czeka w 2026 roku?
Prognozy są umiarkowanie pozytywne. Ekonomiści wskazują, że stabilizacja może się utrzymać, jednak rosnące koszty wykonawstwa - związane m.in. z inwestycjami publicznymi - mogą w dłuższej perspektywie wywołać presję na ceny.
Na znaczeniu zyskuje również efektywność energetyczna budynków. Dla wielu kupujących będzie to w 2026 roku jeden z kluczowych czynników decyzyjnych, zwłaszcza przy rosnących kosztach eksploatacji.
Właściciele fotowoltaiki dostaną dodatkowy rachunek. Nowa opłata zaskoczy wielu
Najczęściej zadawane pytania
Opinie wybrane
-
2025-12-03 20:12
Ceny równo minus 30% w dół. (1)
Od tego co było choćby rok temu. A to dopiero początek.
- 13 14
-
2025-12-03 23:39
Co za bzdura
Nawet rynek wtórny ciągle mocno się trzyma tych samych cen co i 2 lata temu
- 1 5
-
2025-12-04 07:20
Tylko w Krakowie przybyło w 2025 r. więcej mieszkańców, niż w Gdańsku (poza tymi miastami jeszcze tylko Warszawa i Rzeszów), to co się dziwić, że ceny nieruchów wzrosły?
- 0 0
-
2025-12-03 23:20
Hamuje, hamuje
Kto twierdzi inaczej, to powinien dostać skierowanie na już do specjalisty. Nabudowaliście tysiące mieszkanek do siebie podobnych i w waszym interesie jest ciągły wzrost. Zainwestowaliście swoje pieniądze marne w betonowe złoto i musicie wierzyć w ciągle wzrosty. Przed nami największy w historii krach. Wasz skowyt tego nie zmieni.
- 10 4
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.