Czy można przejąć drogę przez zasiedzenie?
Zdarza się, że zasiedzenie może być podstawą służebności drogi koniecznej, jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej. W tym przypadku należy jednak wziąć pod uwagę, że służebność gruntowa może zostać nabyta przez zasiedzenie wyłącznie w sytuacji, kiedy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Niezbędne jest również spełnienie kilku innych warunków.
- Czy drogę można zasiedzieć?
- Jak udowodnić zasiedzenie drogi?
- Jak długo trwa sprawa o zasiedzenie drogi?
Czy drogę można zasiedzieć?
Co do zasady, można przez zasiedzenie ustanowić służebności drogi koniecznej. To rozwiązanie wykorzystywane w sytuacji, kiedy nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, a jej właściciel wykorzystuje do zaspokojenia tych potrzeb inną drogę, spełniając określone warunki charakterystyczne dla służebności.
Zgodnie z art. 292. Kodeksu cywilnego służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Poza tym przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio.
Co oznacza służebność drogi w akcie notarialnym?
Ustanowienie służebności przez zasiedzenie oznacza, że sąsiad nieposiadający odpowiedniego dostępu może korzystać z dojazdu bez zgody właściciela drogi i bez konieczności płacenia wynagrodzenia.
Omawiane przepisy dotyczą dróg prywatnych. Natomiast drogi publiczne będące własnością Skarbu Państwa albo jednostki samorządowej nie mogą być przedmiotem zasiedzenia. Zainteresowany może podjąć jednak próbę stwierdzenia zasiedzenia, jeżeli droga nie spełnia wymagań jako forma przeznaczona do ruchu drogowego, tzn. nie została odpowiednio przystosowana. W sytuacji, kiedy droga nie spełnia określonej funkcji, chociaż została wpisana do ewidencji gruntów, zainteresowany może spróbować wykazać zasiedzenie.
Jak udowodnić zasiedzenie drogi?
Do stwierdzenia zasiedzenia służebności drogi koniecznej niezbędne jest wykazanie, że wnioskodawca lub jego poprzednik korzystali z trwałego i widocznego urządzenia w trakcie okresu biegu terminu zasiedzenia (20 albo 30 lat). Do omawianych urządzeń można zaliczyć np. utwardzone żwirem koleiny drogi wyznaczające przebieg drogi (wyr. SN z 11.5.2000 r., I CKN 273/00, Legalis) czy przepust wodny umożliwiający przejazd przez rów melioracyjny. Nie wystarczy samo przedstawienie, że zainteresowany samodzielnie wykonał tego typu urządzenie.
Czy muszę zgodzić się na służebność drogi?
Trzeba również pamiętać, że do trwałego i widocznego urządzenia nie zalicza się elementów, które powstały w sposób naturalny, wymagań nie spełni więc np. polna droga ze śladami przejazdu.
Żeby sąd stwierdził zasiedzenie służebności drogi koniecznej, należy wykazać przede wszystkim, że:
- korzystano z trwałego i widocznego urządzenia, które zbudowano samodzielnie,
- upłynął wymagany okres zasiedzenia,
- korzystanie miało charakter służebności,
- korzystanie było nieprzerwane przez wymagany okres,
- korzystanie odbywało się bez zgody właściciela gruntu,
- istnieją dowody potwierdzające okoliczności.
Zasiedzenie służebności gruntowej nie będzie także możliwe, jeżeli korzystanie z drogi odbywało się na podstawie zgody sąsiada, nawet w sytuacji, kiedy miała ona charakter nieformalny.
Z drugiej strony podczas obrony właściciel drogi może spróbować wykazać, że wnioskodawca używał wskazanej drogi wyłącznie od czasu do czasu oraz za jego zgodą. Poza tym można także zakwestionować wymagany okres czy samodzielne wykonanie trwałego urządzenia.
Jak długo trwa sprawa o zasiedzenie drogi?
Sprawa o zasiedzenie drogi może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy i obciążenia danego sądu. Postępowanie sądowe w takich przypadkach wymaga przeprowadzenia dokładnego postępowania dowodowego, konieczne jest ustalenie, kto faktycznie korzystał z drogi, przez jaki czas oraz czy korzystanie to miało charakter posiadania samoistnego.
Ile lat muszę mieszkać, żeby stwierdzić zasiedzenie?
Zdarza się, że niezbędne jest powołanie biegłego geodety, przesłuchanie świadków i zebranie dokumentów potwierdzających sposób użytkowania nieruchomości, co dodatkowo wydłuża postępowanie.
Najczęściej zadawane pytania
Opinie (4)
-
2025-11-14 15:30
Bzdury
Zasiedzenie to przejęcie własności, a droga konieczna to zapisane w księdze wieczystej prawo do korzystania z nieruchomości w określony sposób. Zasiedzenie nie jest formą służebności tylko zmianą właściciela gruntu. To dwie odrębne sprawy i różne paragrafy KC. Po zasiedzeniu gruntu jest możliwe uzyskanie dostępu do drogi publicznej bo zostało się właścicielem gruntu. Po za tym "brawa" dla autorki za podparcie się wyrokami sądów sprzed 25 lat. Orzecznictwo w minionym czasie wielokrotnie się zmieniało i należy zawsze korzystać z najświeższych wyroków.
- 8 2
-
2025-11-15 14:55
Panda (1)
A u mnie jest tak sąsiad miał dwie działki i był dojazd od głównej drogi publicznej no i sąsiadka zasiedliła jedną działkę i do drugiej brak dojazdu i wskazano mnie walczymy już w sądzie 8 lat żeby nie dać dojazdu ona mu zasiedliła i mało to ta pani wskazała nas żebyśmy my dali dojazd szok szok nie ma sprawiedliwości w sądzie
- 2 0
-
2025-11-15 15:31
Mati
Wy już myslecie o świetach
- 0 0
-
2025-11-16 09:41
Niesprawiedliwość
Ustawa o zasiedzeniu drogi nigdy nie powinna być uchwalona. Ludzie wymyślają różne historie i kłamią w Sądzie. A najgorsze jest to ,że wygrywają bo mają układy z Gmina. Moja rodzina jest przykładem tej niesprawiedliwości. Korzystaliśmy z drogi gminnej ,dostaliśmy pozwolenie na budowę domu ,posiadaliśmy gospodarstwo rolne, mąż cześć gospodarstwa przeją po swoim ojcu.Sa to lata 1985. Kuzyn męża również przeją gospodarstwo po swoich rodzicach rok 2001. Droga była uzytkowana jako współwłasność do dojazdu do pól do współwłasność między mężem a kuzynem ,aż w 2017 r dowiadujemy się, że kuzyn złożył wniosek o zasiedzenie drogi gminnej I o dziwo Gmina podpisuje się pod tym wogule nas nie informując. Ponoć nie jeździliśmy tą drogą tylko jakaś inną, której oczywiście nie ma.Posiadam mapki z drogą oznaczona numerem ,ze Starostwa mapę zasadniczą z roku 1965 gdzie jest przebieg drogi i tak było do 2017 r.kiedy to właśnie dowiedzieliśmy się, że drogi nie było. Kłamstwa rodziny kuzyna doprowadziły do zasiedzenia tej drogi przez niego w odwołaniu do Sądu Okręgowego, bo Sąd Rejonowy nie uwierzył w jego jak to stwierdził nie spójne zeznania.Natoniast Sąd Okręgowy zaocznie stwierdził, że zasiedzial,długo by czeba to wyjaśniać. Teraz jesteśmy bez dojazdu do dwóch działek, toczy się sprawa o drogę konieczną w tej drodze gminnej, bo nigdy innej nie było. Nie wspomnę o kosztach i zdrowiu .
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
